• Miłosz Niemiec

Helena i Joanna - nie da się tego zrobić źle


Choć w swej karierze fotografa mam kontakt głównie z ludźmi pragnącymi pozyskać wyjątkowe zdjęcia, to jednak od czasu do czasu (głównie na masowych wydarzeniach) spotykam osoby, które są uprzedzone względem aparatu. Powody są różne, począwszy od podejścia "nie lubię się uśmiechać", a kończąc na "brzydko wychodzę na zdjęciach". Wypełniony po brzegi wyrozumiałością dla takiego myślenia, chciałbym opowiedzieć pewną zabawną historię, która mnie spotkała, a która moim zdaniem może być powiązana z powyższym zagadnieniem. To co, zaczynamy?





Jest środa. Wracam do domu po pracy i chcąc trochę się zrelaksować odpalam grę na swoim komputerze. No co, fotograf też człowiek 😁

W pewnym momencie podchodzi do mnie żona z uśmiechem na twarzy i oznajmia, że wokół naszego domu ktoś się kręci. I co w tym zabawnego? pomyślałem. Trzeba brać kija od miotły i rozwiązać ten problem. W tym momencie zadzwonił dzwonek do drzwi. Z pełnym zrozumieniem, że to gra online i nie da się jej zatrzymać, moja ukochana z tym samym, niezmiennym uśmiechem ruszyła w stronę drzwi. Mój męski analityczny umysł wykalkulował wniosek, że skoro nie jest przerażona, to musi to być osoba, którą zna. Co się po chwili okazało? Była to nie jedna osoba, a dwie. Zostałem poinformowany, że jesteśmy umówieni na spotkanie przy herbacie, na dzień następny z naszymi sąsiadkami. Dziewczyny w poszukiwaniu metody na zabicie wakacyjnej nudy zawędrowały aż do nas (patrząc na różnice wieku, do starych pryków) i zapragnęły spędzić z nami trochę czasu. Pełen podziwu za odwagę uznałem Dlaczego nie?.


Następnego dnia nasi goście przyszli bardzo punktualnie - wzór do naśladowania! Czas mijał nam na piciu owocowej herbaty i jedzeniu czekolady oraz naleśników. Uznałem, że wyciągnę aparat i uwiecznię to nasze miłe popołudnie. Choć chciałem to zrobić ukradkiem, aby kadry wyszły maksymalnie naturalnie, to jednak tym ruchem wzbudziłem spore zainteresowanie. Ale ma Pan aparat, my też mamy aparat, ale nie taki, ja lubię zdjęcia padały stwierdzenia jak siarczysty deszcz. Lecz tak jak szybko przyszedł, tak szybko odszedł i po paru zdjęciach pozowanych zainteresowanie zostało przeniesione na coś innego, a ja mogłem uwiecznić naturalność naszych gości. Nie oddałem się temu w pełni, aby nie zaburzyć lekkości naszego spotkania, czego wynikiem było zaledwie 30 fotografii, a najlepsze możecie właśnie obejrzeć - za zgodą rodziców 😊





Z tych wszystkich fotografii tylko jedno jest naprawdę pozowane. Jaki z tego wniosek?


Ja dostrzegam nie jeden, a dwa:


1. Nie ma co się bać życia, bo gdyby nie odwaga Heleny i Asi, to zapewne nie spędzilibyśmy tego popołudnia w tak doborowym towarzystwie 👑


2. Do fotografii nie należy specjalnie pozować i się uśmiechać (jeśli się tego nie chce). To nie te czasy, gdzie trzeba było stać przez 10 min w bezruchu, bo inaczej nie wyjdzie. Jeśli istnieje obawa, że wyjdzie się niekorzystnie na zdjęciu, to należy zapomnieć o tym, że jest się fotografowanym. A aparat to zrozumie, puści subtelne oczko i wyszepcze nic się nie martw, bo jesteś pięknym człowiekiem. A po jakimś czasie na ścianie będzie można powiesić obrazek z własną podobizną, będąc dumnym, że ma się w sobie to coś.


Jeśli nie lubisz widoku obiektywu, wiesz już jak się zachować. Po prostu nie da się wtedy na fotografiach wyjść fatalnie.



Dzięki dziewczyny za Waszą otwartość i wspomnienia, które będą mi towarzyszyć do końca życia! 😎



#portret #historie #fotograf #życie #wspomnienia #goście #fotografzusposobienia


138 wyświetlenia

Second Glass - Fotografia secondglass.me

second glass to firma zajmująca się usługami fotograficznymi na miarę współczesnych czasów.Profesionalizm, jakość i miłość.

Odkryj więcej na:

  • Facebook - White Circle
  • Instagram - White Circle